OSZCZĘDNA: ROZSĄDNE ZAKUPY ODZIEŻOWE cz.1 – selekcja

W poście dotyczącym oszczędności (możecie go przeczytać tutaj) obiecywałam, że podzielę się z Wami naszymi sposobami na wprowadzenie ładu i składu do naszych zakupów odzieżowych.

Zazwyczaj spontaniczne (a wręcz lekkomyślne), pochłaniały znaczną część naszych zasobów finansowych. Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby być co chwilę „na minusie”, ale przecież trzeba się porządnie ubrać! Wszak jak Cię widzą, tak Cię piszą! ;) Uznaliśmy wspólnie, że z zakupów nie zrezygnujemy (przecież należy nam się ta chwila przyjemności, skoro pracujemy przez cały miesiąc!), ale będziemy je robić bardziej „z głową”.

Tylko skąd brać na to pieniądze?

Nasz sposób jest prosty – sprzedajemy to, czego nie nosimy! Na Allegro, wśród znajomych, wśród znajomych naszych znajomych…Polecam! Będziecie zaskoczeni tym, ile osób chętnie przejmie Wasze ubrania.

Oczywiście musimy się trzymać kilku prostych zasad (wnioskując po różnych przygodach na aukcjach internetowych, nie dla wszystkich są one tak oczywiste…):

- sprzedajemy za rozsądne ceny – np. t-shirt, który kupiłam rok temu, nosiłam kilka razy, jest w dobrym stanie, a kosztował 50zł, sprzedaję zazwyczaj za 15-20zł. Jeśli coś jest całkiem nowe i nigdy nie było noszone, sprzedaję za ok. 10% mniej, niż pierwotna cena. Mało kto zdecyduje się na zakup drogich rzeczy, ludzie nie są głupi ;) Ja osobiście wolę sprzedać kilka rzeczy za niższe kwoty i dzięki temu szybciej się ich pozbyć, niż trzymać kilka worów ubrań w domu, bo nie znalazłam kupca… Mój Mąż woli robić „złote interesy” – ehhh faceci… ;)

- sprzedajemy tylko to, co jest naprawdę w dobrym stanie – chyba, że zaznaczymy kupcowi, że produkt ma wady i on się na to zdecyduje. Po co szargać sobie opinię jakimiś „negatywami”? ;)

Bardzo często sprzedaję moje ubrania w zestawach – może i zarabiam na tym mniej, ale na pewno szybciej :)

Każdy ma swoją metodę selekcji ubrań. Ja stosuję się do kilku zasad:

- nie nosiłam przez ostatni rok? NA BOK!

- nie pasuje mi rozmiar? NA BOK!

- nie pasuje do żadnych innych ubrań w mojej szafie? NA BOK!

- nie pasuje mi wzór / kolor/ fason? NA BOK!

Następnie segreguję to, co poszło NA BOK :)

- nowe? SPRZEDAJĘ!

- noszone, ale w bardzo dobrym stanie? SPRZEDAJĘ!

- noszone, trochę zużyte? Dwie opcje: zostawiam na tzw. „PO DOMU” (niektórzy używają określenia „do sprzątania” lub „do biegania”) lub ODDAJĘ POTRZEBUJĄCYM

- noszone, totalnie zużyte, po prostu obciach? Robię z takich rzeczy SZMATKI :) Ścieram nimi kurze i takie tam, potem je piorę i znów wracają do obiegu – dzięki temu oszczędzam na ręcznikach papierowych i właściwie to jeszcze jestem na dodatek ekologiczna!

Taka selekcja ma na celu dwie rzeczy: pomóc nam zarobić łatwo pieniądze oraz zrobić miejsce w szafach (żeby mieć miejsce na nowe ubrania, a jakże!).

Po zrobieniu wstępnej selekcji przychodzi czas na dokładniejsze przyjrzenie się zawartości naszej garderoby, ale o tym kiedy indziej… :)

Póki co, zostawiam Was z inspirującym zdjęciem pięknie zorganizowanej garderoby – do tego dążymy :)

źródło: tutaj

Jedna myśl nt. „OSZCZĘDNA: ROZSĄDNE ZAKUPY ODZIEŻOWE cz.1 – selekcja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>